Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Domówka u Osieckiej – przeczytaj recenzję najnowszego tomu Dzienników Agnieszki Osieckiej!

Domówka u Osieckiej – przeczytaj recenzję najnowszego tomu Dzienników Agnieszki Osieckiej!

Agnieszka Osiecka Dzienniki 1953

 

Szesnastoletnia Agnieszka bywała na „potańcach” i przyjmowała u siebie rozlicznych znajomych. Zawsze dbała o różnorodność i atrakcyjność życia towarzyskiego. Pisała: ja umiem się bawić!

Nie zostawiała miejsca nudzie, choć nawet tak energiczna nastolatka jak ona, bywała przecież zwyczajnie zmęczona tempem zajęć na uczelni i treningów na basenie Legii, korepetycjami prowadzonymi dla grupy koleżanek i kolegów. Wolne chwile Agnieszka wykorzystywała na porządkowanie życia emocjonalnego opisując kolejne, zazwyczaj wypełnione po brzegi, dni. Jej zapiski płyną więc wartko choć samej autorce ich sporządzanie służyło spowolnieniu, refleksji, zdystansowaniu się od codzienności.

Czytanie kolejnego tomu „Dzienników” Osieckiej przypomina domówkę – przyjacielskie spotkanie w nieskrępowanej niczym atmosferze, kiedy można zagadać się do niepamięci w kuchni przy kieliszku wina. Słuchamy o perypetiach miłosnych, o życiu studenckim, o kłopotach rodzinnych, o przyjaciołach i tych, którzy za Agnieszką nie przepadają. Czy to dziennik dziewczyński i egzaltowany? Nie! W towarzystwie Osieckiej jest bezpretensjonalnie. Choć diarystka miewa opinię zarozumialca i bez zbędnego krygowania się pisze o swym szalonym powodzeniu wśród chłopców, rozważa jak w zgodzie ze sobą i bez wyrządzania przykrości adoratorom złapać co najmniej dwie sroki za ogon, cechuje ją też spora doza dojrzałości, otwartość i bezkompromisowość w ocenie siebie samej i innych.

Pragnienie intensywności

Stąd też dziennik z roku 1953 ma wszystkie cechy młodości: narracja jest żywiołowa, czasem ciut chaotyczna, analizy głębokie, sentencje efekciarskie, opinie trafne i cięte, sprawy błahe mieszają się z poważnymi, bunt z pokorą, pewność siebie z dotkliwą świadomością słabych stron, kolokwializmy z poetycznością. Dlaczego osobiste zapiski studentki dziennikarstwa z Saskiej Kępy mogą być niezłym kawałkiem literatury? Otóż kreśliła je osoba zachłanna na urodę życia, brawurowa dziewczyna, która nie czekała na nowe dni jak na wyrok losu, lecz odważnie i z ciekawością wychodziła naprzeciw światu i ludziom. Pragnęła intensywności przeżyć, beztroski młodości, boskiego smaku niczym nie zmąconej radości, szampańskiego nastroju. Za zaletę poczytywała sobie umiejętność zabawy w chwilach, które raczej gaszą entuzjazm. Rezygnację z upajania się życiem uważała za grzech.

Dlatego lektura kolejnego tomu „Dzienników” Osieckiej odmładza, energetyzuje, rozbawia i zastanawia. Osobowość młodziutkiej Agnieszki jest silna, więc konfrontujemy się z nią i wynikają z tego nieoczywiste wnioski. Wracamy do szczenięcych lat i zastanawiamy się, co pozwoliliśmy w sobie zagłuszyć, stłamsić i dlaczego, choć nie mamy na nic czasu, nudzimy się. Można to przegadać na domówce u przyjaciół, można zrobić u siebie potańc – ale zgodnie z zasadą nastoletniej Agi – tak, by i organizator bawił się przednio! Na fali nowego serialu uwiarygodniona psychologicznie Ania Shirley zachwyca nawet surowych krytyków popkultury.

Potencjał serialowy

Dzienniki Osieckiej mają również potencjał serialowy, bo ich bohaterka sama wykreowała się na fascynującą , choć zwyczajną, dziewczynę z sąsiedztwa, żyjącą w ciekawych – a wciąż oczekujących na swój celny portret – czasach. Bystra, nastoletnia obserwatorka rzeczywistości PRL-u pisała pod pseudonimem Bożena Ostoja. Ani przewidywalnie grzeczną Bożenką, ani „ostoją” dla emocjonalnych wampirów być nie chciała i nie mogła. Życie zachodu warte też wystawiło jej za to rachunek – ale to historia na końcowe tomy. Już czekam na następny sezon Osieckiej.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!