Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Ulice Stambułu – Dzień 11. Zobacz, jak wygląda życie parę kilometrów od miasta.

Ulice Stambułu – Dzień 11. Zobacz, jak wygląda życie parę kilometrów od miasta.

Jak wygląda życie na tureckiej wsi

 

Dziś Rafał Grądzki zabiera nas w podróż poza Stambuł – do miejsca, gdzie czas płynie inaczej, a cisza dzwoni w uszach. Zobaczcie 11. część jego fotodziennika.

Mehmet się spóźnia. Jest 23:00, a jego jeszcze nie ma. Zdążyłem o tym pomyśleć, gdy w kieszeni rozbrzęczał się telefon. – Jestem w taksówce, zaraz będę, bądź w gotowości! Minutę później żółte auto z piskiem opon hamuje tuż przede mną. Wskakuję niemal w biegu na tylne siedzenie i ruszamy. – Cześć – mówi Mehmet, podczas gdy taksówkarz jakimś szalonym wirażem włącza się do ruchu. – Poznaj proszę Ayteka – kudłaty dwumetrowiec szczerzy zęby w uśmiechu i wali mnie w plecy. – What’s up mate? Suprised? No pewnie, że jestem zdziwiony.

O 1:00 w nocy ruszamy w drogę autobusem. Przed nami 5 godzin jazdy. Nie do końca w sumie wiem, gdzie jedziemy. Ale czy to ważne? Wiem, że jezioro, wiem, że rybacy, Jak na moją potrzebę kontroli sytuacji to wyjątkowo skąpy zasób wiedzy. O 3:00 przeprawiamy się promem przez Morze Marmara. Nie bardzo możemy spać. Od czasu do czasu zapadamy tylko w coś na kształt półsennego letargu.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: ULICE STAMBUŁU – DZIEŃ 12

6:30. Silnik gaśnie. Cisza dzwoni w uszach. Gdzieś tam, z prawej strony zaczyna różowić się horyzont. Szybka herbata w pobliskiej knajpce. Dookoła woda. Jesteśmy na miejscu. Jeszcze tylko sprawdzamy ustawienia sprzętu i ruszamy w drogę.

Dookoła nas cisza. Tylko woda, ptaki i pojawiające się tu i ówdzie w czerwonawo – pomarańczowej poświacie poranka niskie przygarbione postacie. Rybacy i ich rodziny rozpoczynają kolejny dzień pracy.

Tu życie płynie inaczej. Wolniej, spokojniej, prościej. Proste sprawy, ściągnąć sieci, wyłuskać ryby, wypatroszyć, zakonserwować silnik, porozmawiać z sąsiadami, zrobić placki z serem, nakarmić zwierzęta. Ugościć nieznajomych przyjezdnych.

Taka chwila oddechu od Stambułu jest mi bardzo potrzebna. Łapię dystans, odzyskuję perspektywę. Zwalniam. Łapię bezcenne chwile na jałowym biegu. Patrzę na ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż ja. I cieszę się z tego, że wciąż jeszcze są takie miejsca.

***

Więcej zdjęć i opowieści Rafała Grądzkiego o Stambule znajdziecie na stronie Stambuł Osobisty.

  • Ulice Stambułu

  • Jak wygląda życie na tureckiej wsi

  • Ulice Stambułu

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[newsletter_form type="minimal"]

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close