Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Trzeba umieć przypominać o swoich osiągnięciach

Trzeba umieć przypominać o swoich osiągnięciach

Kamila Chytil
Kamila Chytil

Kobiety, niezależnie od kraju, chcą się uczyć i pracować – mówi Kamila Chytil, Chief Global Operations Officer w firmie MoneyGram i jedyna kobieta w zarządzie firmy.

Karierę zaczynała jako statystyk, z czasem trafiła do FIS, globalnego gracza fintech, gdzie przez 12 lat pracowała nad rozwojem alternatywnych kanałów i serwisów płatniczych w sklepach. 1,5 roku temu Kamila Chytil zaczęła pracę w MoneyGram, gdzie odpowiada za część operacyjną globalnego biznesu. Jest jedyną kobietą w zarządzie firmy. Sukcesowi Pisanemu Szminką opowiada, jak wyglądała jej droga do sukcesu, na jakie bariery natrafiła, jak godzi role matki i liderki i jakie wyzwania widzi dziś przed sobą.

Dagny Kurdwanowska: W tegorocznym rankingu Forbesa najbardziej wpływowych kobiet na świecie znalazło się aż 17 liderek zajmujących się finansami. Kto dla Pani jest liderką numer 1 w świecie finansów?

Kamila Chytil: Zdecydowanie Chandra Kochhar, Prezes Banku ICICI w Indiach. Czytałam ostatnio jej wzruszający list do córki, w którym opisała swoją karierę zawodową i to, co dla niej zawsze było w życiu najważniejsze. Zaimponowała mi tym jak traktowała swoich współpracowników w trudnych momentach, kiedy bank, którym zarządzała znalazł się na skraju bankructwa. Jest dla mnie wzorem osoby, która umie zachować równowagę pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym. Bliskie mi są również jej słowa o mężu, który przez te wszystkie lata zawsze ją wspierał. Podziwiam ją jednak przede wszystkim dlatego, że pokonała przeciwności wynikające ze struktury społecznej i kultury w Indiach. Ja miałam to szczęście, że urodziłam się w kraju, w którym nie ma takich podziałów. Natomiast Chandra musiała pokonać wiele przeciwności, by osiągnąć sukces.

Czy przedsiębiorczość może stać się sposobem na pogodzenie roli mamy i bizneswoman? Jak przekuć pomysł w sukces – opowiada Olga Kozierowska. Przeczytaj cały wywiad – Liderka nie obawia się nazwać swych dokonań sukcesem.

Liderki z rankingu Forbesa pochodzą z 11 krajów – od Indii przez Rosję, Hiszpanię aż po Arabię Saudyjską i Stany Zjednoczone. Jaką rolę pełnią dziś kobiety w świecie finansów?

Z pewnością nadal są w nim zbyt mało reprezentowane. Kiedy kończyłam studia MBA, kobiety stanowiły zaledwie 20% mojego rocznika. Podobnie było w mojej pierwszej pracy. Zaczynałam swoją karierę jako statystyk i wówczas w ogóle nie było kobiet w tym dziale. Wynika to w dużej mierze z faktu, że dziewczyny wybierają raczej studia humanistyczne, a nie kierunki ścisłe. Cieszy mnie, że stopniowo się to zmienia, co widać również w naszej firmie. Od maja tego roku jestem pierwszą kobietą w zarządzie MoneyGram; również przewodnicząca naszej rady nadzorczej jest kobietą. Z kolei w Global Business Center w Warszawie wprawdzie szefem jest mężczyzna, ale spośród 5 najważniejszych menedżerów, którzy mu podlegają, aż 3 to kobiety. Mam nadzieję, że z czasem będzie ich coraz więcej.

Pani jest jedyną kobietą w zarządzie globalnej firmy MoneyGram – jaka była Pani droga na to stanowisko?

Zaczynałam karierę jako statystyk, później byłam analitykiem. To była praca wymagająca z jednej strony ścisłego wykształcenia i kompetencji, ale z drugiej strony umiejętności nawiązania relacji z ludźmi i przedstawienia wyników swojej analizy w jasny i zrozumiały sposób. Moi menedżerowie dostrzegli we mnie takie zdolności i coraz częściej zapraszali mnie na spotkania, podczas których poznawałam coraz więcej nowych osób ze świata biznesu. Tak trafiłam do FIS, globalnego gracza fintech, gdzie przez 12 lat pracowałam nad rozwojem alternatywnych kanałów i serwisów płatniczych w sklepach. 1,5 roku temu zaczęłam pracę w MoneyGram. To była dla mnie naturalna zmiana, ponieważ firma świadczy swoje usługi również poza sektorem bankowym. Początkowo nadzorowałam rynek amerykański, a w maju 2016 roku dołączyłam do zarządu i teraz odpowiadam za część operacyjną globalnego biznesu MoneyGram.

Potrzebujesz więcej inspiracji? O drodze na szczyt, umiejętności ponoszenia wyrzeczeń, budowaniu niezależności, nagradzaniu się za sukcesy i uczeniu się na błędach opowiada Kamila Rowińska.

Na jakie bariery natrafiła Pani na tej drodze? Czy zderzyła się Pani kiedyś ze szklanym sufitem lub syndromem wciąganej drabinki?

Miałam dużo szczęścia, ponieważ nigdy się z tym nie spotkałam. Pracowałam w dużych, globalnych firmach, gdzie takie zachowanie nie byłoby akceptowane. Poza tym trafiłam na pomocnych, otwartych menedżerów. A kobiety, z którymi pracowałam, widziały we mnie siebie sprzed lat i dlatego wspierały mój rozwój.
Zazwyczaj to ludzie z zewnątrz firmy traktowali mnie z góry tylko dlatego, że jestem kobietą i na dodatek dużo młodszą niż osoby, z którymi się spotykałam. Wydaje mi się, że to wynika w głównej mierze z różnicy pokoleniowej. Zdarzały się sytuacje, kiedy ktoś myślał, że jestem asystentką, a nie osobą, z którą przyszli się spotkać. Zawsze starałam się podchodzić do takich sytuacji z uśmiechem i nadzieją, że teraz, kiedy ta osoba już mnie lepiej poznała, nie zachowa się tak samo w stosunku do innej kobiety.

A jakie są Pani doświadczenia w godzeniu roli mamy i kobiety spełniającej się zawodowo? W Polsce to wciąż duży problem i wiele kobiet rezygnuje na jakiś czas z kariery, żeby poświęcić się rodzinie.

Kultura panująca w firmach, w których pracowałam sprzyjała zachowaniu ‘work-life balance’ i godzeniu ról matki, żony i pracownika. Nigdy nie zostawałam w pracy do późna. Kiedy zdarzały się momenty, że pracy było więcej, zawsze wracałam do domu, by zjeść z synami kolację, wykąpać ich i położyć spać. Potem, jeśli była taka potrzeba, włączałam komputer by jeszcze popracować, ale był to raczej wyjątek niż reguła.
Na co dzień bardzo wspiera mnie mąż, o którym mówię, że jest ‘rodzicem w 100%’. Zawsze tak było, że wspólnie opiekowaliśmy się naszymi dwoma synami. Teraz kiedy z racji swoich obowiązków czasami muszę wyjechać służbowo, mąż zajmuje się chłopcami i domem – przygotowuje im posiłki, robi pranie czy organizuje czas wolny.
Planując swoje podróże zawsze staram się by były bardziej intensywne, ale krótsze, tak by móc wrócić wcześniej. Bardzo cenię sobie czas, który spędzamy w czwórkę. Nie mamy w domu telewizora, a dzieci nie mają na co dzień dostępu do gier czy elektroniki. Zamiast tego wspólnie jemy kolacje, często chodzimy na spacery. To są chwile tylko dla nas.

Czy pracodawcy amerykańscy wychodzą naprzeciw lub wspierają kobiety w tym, żeby mogły być i matkami i realizować się zawodowo?

W USA nie ma powszechnego, płatnego urlopu macierzyńskiego, tak jak w Polsce. Nie wszystkie kobiety mają taki komfort, że po urodzeniu dziecka mogą zostać z nim w domu przez jakiś czas. Mam dwóch synów i za każdym razem po trzech miesiącach od porodu wracałam do pracy. Z pewnością w USA bardziej dostępna jest opieka – czy to w formie usług opiekunki czy łatwego dostępu do żłobków i przedszkoli.
W biurach MoneyGram mamy pokoje dla matek z dzieckiem, w których kobieta, która karmi piersią może spędzić czas w przyjaznych warunkach i odciągnąć pokarm dla swojego dziecka. Na niektórych stanowiskach wprowadzamy również elastyczny czas pracy, oparty nie na rozliczeniu godzinowym tylko zadaniowym. Wówczas na przykład matka, której dziecko zachoruje, może zostać z nim w domu i nie musi brać dnia wolnego, a swoje zadania nadrobić innego dnia.

Ma Pani poczucie, że rynek amerykański jest bardziej otwarty na kobiety-liderki niż rynek polski lub europejski?

Nie mam porównania, ponieważ całe swoje życie zawodowe byłam związana z firmami amerykańskimi. Wiem natomiast, że kobiety, niezależnie od kraju, chcą się uczyć i pracować. Oczywiście jeśli zdecydują się zostać matkami, na jakiś czas są w sposób naturalny wyłączone z życia zawodowego, ale bardzo łatwo integrują się z powrotem.
Z pewnością inny jest światopogląd w Polsce i w USA, gdzie nie ma konceptu kobiety, która poświęca się dla swojego dziecka i wracając do pracy cierpi z powodu poczucia winy. Pewnie wynika to z faktu, że społeczeństwo jest wielokulturowe, bardziej tolerancyjne i tym samym bardziej otwarte na potrzeby innych osób.

Porozmawiajmy chwilę o wartościach, jakie powinien reprezentować lider przyszłości. Pani zarządza dużymi zespołami – jaką liderką i szefową stara się Pani być dla swoich pracowników?

Przede wszystkim dostępną, tak by nie bali się przyjść do mnie z problemem czy od razu propozycją jego rozwiązania. Uważam, że im więcej osób i pomysłów, tym bardziej efektywna staje się współpraca. Dlatego na cotygodniowe spotkania z moim zespołem zapraszam nie tylko menedżerów, ale również ich podwładnych, by wszyscy byli na bieżąco z sytuacją w firmie i mogli podzielić się swoimi wrażeniami na forum. Lubię również zapraszać osoby z zupełnie innych działów, by spojrzeli na problem w sposób kreatywny i z zupełnie innej perspektywy.
Staram się być osobą ciepłą i nie bać się ujawniać emocjonalnej, kobiecej strony mojej natury. Wierzę, że to zespół pracuje dla lidera, a jego rolą jest inspirować i sprawić, by ludzie chcieli za nim podążać.

Wiele mówi się dziś o nowych modelach zarządzania, w których promuje się coraz większą odpowiedzialność pracownika, motywację poprzez wartości, różnorodność – jaki model dominuje w Money Gram? Jaką rolę pełni w nim pracownik?

Pracownicy są odpowiedzialni za siebie i pracę, którą wykonują. Decyzje są podejmowane już na najniższym możliwym szczeblu, a do mnie pracownicy przychodzą zazwyczaj, żeby skonsultować propozycję rozwiązania. Dotyczy to również budżetów, którymi zarządzają. Wspólnie ustalamy cele, które chcemy osiągnąć, jednak sposób, droga do tego celu w pełni zależy od nich. Sprzyja temu również płaska struktura organizacyjna, którą wprowadziliśmy niedawno w MoneyGram. Odeszliśmy od tradycyjnych tytułów spotykanych w sektorze bankowym jak ‘vicepresident’ czy ‘senior vicepresident’, a nowe tytuły odzwierciedlają zakres obowiązków danej osoby, to czym się na co dzień zajmuje, a nie jej pozycję w hierarchii firmy.

A co postrzega Pani dziś jako największe wyzwanie?

Pracuję z osobami, które są w różnych biurach MoneyGram na świecie, w różnych strefach czasowych. Wyzwaniem jest dla mnie sprawienie, by poczuli się jak jeden zespół. Innym ważnym tematem jest efektywna komunikacja z osobami z różnych grup wiekowych i kultur. W naszym warszawskim biurze pracownicy reprezentują aż 55 narodowości i obsługują naszych klientów w 24 językach w 200 krajach na świecie. Kiedy wchodzi się do biura można usłyszeć kilka języków jednocześnie. To niesamowite uczucie, a jednocześnie wyzwanie, ponieważ każda z tych osób z racji swojego pochodzenia czy doświadczenia ma różne oczekiwania i potrzeby.

Co Pani uważa za swój największy sukces?

Cały czas nad nim pracuję. Jestem z natury osobą pokorną – uczę się i słucham opinii moich współpracowników. Cieszę się również, że w końcu mam okazję połączyć moje polskie korzenie z życiem zawodowym. Z moimi współpracownikami w Warszawie, czy teraz z Panią rozmawiam po polsku.

Właśnie startuje kolejna edycja naszego konkursu Bizneswoman Roku. Nagradzamy w nim kobiety, które odniosły wyjątkowe sukcesy w biznesie – zarówno prowadząc własne firmy, jak i stając na czele zespołów w korporacjach. W Polsce wiele kobiet wciąż uważa, że nie wypada opowiadać i chwalić się swoimi sukcesami. Co by Pani im powiedziała?

Moim zdaniem istnieje różnica między chwaleniem się, a zdawaniem sobie sprawy z własnej wartości. Osoby, które nadmiernie się chwalą mają zazwyczaj opinię aroganckich, jednak trzeba umieć sprzedać się i przypominać o swoich osiągnięciach. Chociażby po to, by inspirować inne kobiety i uświadomić im, że mogą osiągnąć to samo, a nawet więcej.

A co by Pani powiedziała sobie sprzed kilkunastu lat, kiedy dopiero zaczynała Pani stawiać pierwsze kroki na zawodowej ścieżce?

Keep going! Nie wszystko przyjdzie łatwo, ale warto. Patrząc z perspektywy czasu nie zmieniłabym wiele, jestem zadowolona ze swojego życia i tego jak potoczyła się moja kariera.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!